
"Dzień
dobry,
Zwracam się do Państwa z
błagalną prośbą o pomoc. Mam 29 lat i jestem osobą niepełnosprawną z I
grupą,
opiekę nade mną sprawuje mój mąż Patryk, który
skazany jest na 2 lata i 6
miesięcy, z czego odbył już prawie 2 miesiące kary .
W dniu 9 czerwca 2006 r. Sąd Okręgowy orzekł przerwę w wykonaniu kary do czasu podjęcia przez Prezydenta RP decyzji o ułaskawieniu, niestety Pan Prezydent nie skorzystał z przysługującego prawa łaski wobec mojego męża.
Moja niepełnosprawność wynika z bardzo rzadkiej choroby na którą w Polsce choruje 8 osób „Fibrodysplasii Ossificans Progressiva” (Postępujące Kostnienie Mięśni). Jestem cała unieruchomiona i wymagam opieki przez 24 h na dobę (karmienie, toaleta i wszystkie inne czynności życiowe).
Dodatkowo podczas umieszczenia mojego męża w zakładzie karnym w kwietniu 2006 r pogłębiły mi się moje inne schorzenia neurologiczne (ciśnienie, bóle głowy, omdlenia i nawet okresowy paraliż i utrata mowy) oraz kardiologiczne (bóle serca).
Decyzja Sądu Okręgowego o wstrzymaniu mojemu mężowi wykonania kary w praktyce uratowała mi życie, od tego czasu cały czas żyłam nadzieją na akt łaski Pana Prezydenta.
Odmowna odpowiedź z Kancelarii Prezydenta RP oznacza w praktyce wyrok dla mnie i to w najwyższym wymiarze.
W moim stanie zdrowia umieszczenie mnie w domu opieki społecznej lub hospicjum jest praktycznie dla mnie wyrokiem śmierci, tym bardziej że poprzednie 2-miesięczne osadzenie mojego męża ledwo przeżyłam, gdyby teraz doszło do zatrzymania męża na dłużej byłaby to dla mnie katastrofa.
Nawet w czasie snu w nocy wymagam kilkukrotnego przekładania na inny bok, w przeciwnym razie następują bóle głowy, serca i drętwienia całego ciała.
Tak więc nawet najlepsze hospicjum z najlepszą opieką nie jest w stanie uchronić mnie od tragedii.
Naprawdę nie można chyba sobie wyobrazić bardziej szczególnego przypadku kwalifikującego się do prawa łaski Pana Prezydenta RP. Sprawą nawet zainteresowała się TVP 2 z czego relacja była opisana 30-04-2007 w Panoramie TVP 2 o godz 18:45. i w Łódzkich Wiadomościach Dnia 05-05-2007
Dlatego błagam Państwa o pomoc, gdyż to moja ostatnia szansa.
z poważaniem
Kinga i Patryk Kaczmarscy
ul. Klimatyczna 7/9
91-615 Łódź
tel 668403169"
W uwagi na rzadkość tej choroby i możliwość jej rozwoju wskutek nawet najmniejszego urazu, kolejne osoby z Opieki Społecznej i Ośrodki odmawiały pomocy (!!!). Dokument w tej sprawie poniżej.
